Windows 10 w kompilacji 1709 i ATI Radeon HD 4250

TLDR: No więc gdyby ktoś miał problem z niskimi rozdzielczościami w Windows 10 po aktualizacji do Fall Creators Update (1709) na starych kartach graficznych to warto sprawdzić czy powrót do starszych sterowników nie rozwiąże problemu. U mnie pomogło a poniżej wersja dłuższa fabularyzowana.

For English speaking: If you have problem with low resolution in Windows 10 after Fall Creators update (compilation 1709) on older graphic cards (Ati Radeon HD 4250 for example) try reverting to older driver. In my instance it helped, below longer version in polish.

Jeden z komputerów których zdarza mi się używać ma specyfikację to AMD Phenom X4 840 i zintegrowana karta graficzna ATI Radeon HD 4250 (płyta główna to MSI 880GM-E41   na chipsecie 880G). Oryginalnie zainstalowany był Windows 7 ale podczas akcji darmowej aktualizacji przeszedłem na Windows 10. Niestety AMD/ATI porzucił wsparcie dla tej rodziny kart graficznych pod Windows 10. Windows podczas najnowszej aktualizacji do Windows 10 w kompilacji 1709 podmienił sobie sterownik na jakiś domyślny sterownik do kart graficzny który wspierał takie wysokie rozdzielczości jak 1024×768 1280×1024 co biorąc pod uwagę że pod ten komputer podpięty jest monitor 24 calowy o rozdzielczości 1920×1080 jest wybitnie niekomfortowe.

Przy pierwszej instalacji moje próby ręcznego zainstalowania sterowników z pakietu „amd_catalyst_13.4_legacy_beta_vista_win7_win8” nie powiodły się więc cofnąłem aktualizację i wróciłem do poprzedniej kompilacji (1703). Po cofnięciu musiałem jeszcze ręcznie zmienić sterownik na starszy. W moim przypadku jest kilka wersji:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Podstawowa karta graficzna Microsoft i wersje 22.19.128.0 z 2017-07-25 udostępniają tylko rozdzielczości podstawowe. Tylko wersja 8.970.100.9001 z 2015-01-13 zapewnia działanie w wyższych rozdzielczościach. Po następnej aktualizacji do 1709 Windows znowu podmienił sterownik i wrócił do wspaniałej rozdzielczości 1280×1024. No więc ręcznie zmieniłem sterownik na wersję 8.970.100.9001 i wróciła normalna rozdzielczość. Tak wiem to jest stary sterownik ale jako jedyny zapewnia wymagane rozdzielczości a ta karta graficzna i tak do gier się nie nadaje. Większość informacji jakie znalazłem dotyczyła kart w notebookach a to jest komputer stacjonarny.

 

 

 

Reklamy

Redmi 3

Tym razem wpis będzie techniczny o telefonie, którego używam od ponad roku. Xioami to firma która jeszcze dwa lata temu była w Polsce zupełnie nieznana a dzisiaj jej telefony są bardzo popularne. Jeżeli szukasz dobrego telefonu a nie chcesz na niego wydać majątku to warto się rozejrzeć w telefonach tej marki. Pierwszy akapit jest o wyborze telefonu (Xiaomi Redmi 3 pro) a drugi zawiera moje spostrzeżenia.

Poprzednim telefonem była nokia n8, niestety po kilku latach używania bateria wytrzymywała już stosunkowo krótko a Symbian to nie był perspektywiczny system. Więc w poszukiwaniu nowego telefonu skupiłem się na pewnych parametrach. Wielkość nie więcej niż 5 cali, duża bateria, sporo ramu i pamięci Flash, karta microsd, dobry aparat no i cena nie rujnująca mojego budżetu. Więc flagowce typu Galaxy S7 czy iPhony odrzuciłem od razu. Nie chcę chodzić z telefonem wartym średnią krajową a telefon jest urządzeniem które może z rąk wylecieć. Nokia n8 z aluminiowym unibody była pancernym telefonem i upadki nie robiły na niej większego wrażenia. Telefonu używam dość intensywnie nie tylko jako telefonu więc upadki się zdarzają. Flagowiec z pękniętym ekranem po tygodniu, bardzo chciałem takiej sytuacji uniknąć. Dlatego ekran o jak najmniejszej przekątnej i budowa z tych wytrzymalszych była wysoko na liście priorytetów, dodatkowo mały ekran sprawia że telefon jest poręczniejszy. Więc rozsądnym kompromisem było zejście do 5 cali. Obecnie telefonów o mniejszych ekranach praktycznie nie ma. Xperie w wersjach compact i iPhone SE to są wyjątki potwierdzające regułę, przy czy z tych droższych wyjątków. Bateria bo Ingress, ram i flash bo na telefonie mam zainstalowanych sporo aplikacji a miałem kiedyś tablet z 8GB flasha i miejsce kończyło się dramatycznie szybko. Niezły aparat bo lubię robić zdjęcia a telefon mam z reguły przy sobie. Więc przy takich założeniach, czy Redmi je spełnia?

No więc zacznijmy od rzutu okiem na specyfikację, ekran 5 cali 720p. Czyli jeszcze poręczny, a rozdzielczość 720p w zupełności wystarcza no i mniej pikseli czyli mniejsze zużycie energii. Procesor to Snapdragon 616 czyli całkiem szybki i w miarę energooszczędny procesor. Moja wersja ma 3 GB RAMu i 32 flasha. W telefonie wystarcza, w razie czego jest jeszcze slot na microSD. Jeżeli karta pamięci nie będzie konieczna to można zamiast niej włożyć kartę sim w formacie nano. Czasami noszę drugą kartę sim (przydatne w delegacjach czy na wycieczkach zagranicznych) a czasami kartę pamięci. Szkoda że dual sim jest hybrydowy czyli trzeba wybierać karta sim czy karta pamięci ale jest. Bateria to 4100 mAh i to widać. Przy moim lekkim używaniu wytrzymuje 2-3 dni, przy intensywnym ok 1,5. U mnie intensywne używanie oznacza albo Ingress (czyli jednocześnie włączony GPS, transfer danych, ekran na wysokim poziomie jasności i sama gra) albo jakieś mapy czy nawigacja. Największe zużycie zauważyłem kiedy jednocześnie były uruchomione Pokemony i Ingress jednocześnie. Aparat to nie jest najmocniejszy punkt tego telefonu, mój egzemplarz ma w dodatku problem z robieniem zdjęć makro i ustawienie ostrości działa od odległości ok 60-70 cm. Na większych odległościach radzi sobie nieźle, próbki są na blabie pod tagiem #redmi3. Szczegóły są na dobrym poziomie, rozpiętość tonalna też jest akceptowalna, no nie jest źle biorąc pod uwagę cenę telefonu. Czyli mogłoby być lepiej ale tragedii nie ma, zdjęcia są akceptowalne. No więc niezły sprzęt, do tego MIUI czyli nakładka na Androida od Xiaomi, która jest bardzo funkcjonalna. Jeszcze warto wspomnieć o jednej sprawie. Telefon zamawiałem bezpośrednio z PRC krótko po premierze i mój egzemplarz przyszedł z softem w językach angielskim i chińskim oraz bez sklepu Google. Zainstalowanie sklepu Google nie było skomplikowane ale trzeba to było zrobić samemu. Softu na zawierający polski nie zmieniałem, angielski nie stanowi dla mnie problemu. Kilka miesięcy później kupowałem dla kogoś Redmi 3s i tam język polski był od początku, sklep Google też.  Podsumowując to niezły telefon z dużą baterią o ekranie 5 cali i te wymagania spełnia w 100%. Nie pogardziłbym lepszym aparatem czy ciut szybszym procesorem ale to następnym razem. To wszystko w przyjaznej cenie i ładnej obudowie.

Bieganie IX-XI 2017

Ostatni kwartał jeżeli chodzi o bieganie to była porażka. W okresie wrzesień-listopad podczas trzech biegów przebiegłem 16 km, czyli jeden bieg miesięcznie po ~5km. W samym sierpniu było 33km czyli dwa razy więcej. W grudniu zaczynam przygotowanie do sezonu narciarskiego więc poza biegami których planuje zrobić więcej niż jeden to będą jeszcze ćwiczenia nakierowane bardziej na mięśnie używane podczas jazdy na nartach. Problemem była oczywiście motywacja ale i były drobne kontuzje. Kontuzje te nie wykluczały biegania ale czyniło je nieprzyjemnym. Poniżej wykres przedstawiający dystans za drugą połowę roku. Jak widać w grudniu na razie pusto ale postaram się średnią podnieść.

To jeszcze dla porównania pierwsza połowa roku:

Też wielkich dystansów nie było m szczególnie w pierwszym kwartale, drugi już był sporo lepszy. Wpis wrzucam w celach motywacyjnych.

Star Trek Discovery i Orville

Wpis będzie o dwóch serialach bo są do siebie bardzo podobne.

Star Trek Discovery to serial chronologicznie umieszczony przed oryginalną serią i jak mogę ocenić po kilku pierwszych odcinkach będący zamkniętą całością. Wyjątkiem jest odcinek  7 który prezentuje wątek poboczny ale przedstawiający sytuację na koniec 6. Seria jest nastawiona mocno na akcję i widać dość wysoki budżet. Na razie zdecydowanie najlepszy był odcinek 7 ale reszta też trzyma niezły poziom. Nie byłem nigdy wielkim fanem Star Treka ale ta seria może się podobać. Jest sporo akcji, wyraziste postacie a odcinki są dość różnorodne.

Drugi serial to Orville czyli jak można wnioskować po pierwszym odcinku parodia Star Treka. Pierwszy odcinek to była parodia niskich lotów, w następnych odcinkach poziom się znacząco podniósł. Tutaj nawiązanie do starych seriali trekkowskich aż bije po oczach. Każdy odcinek to zamknięta osobna historia chociaż oczywiście pojawiające się informacje mają znaczenie i w kolejnych. Utrzymywany jest styl komediowy ale jak pierwszy odcinek to była parodia niezbyt wysokich lotów to w kolejnych odcinkach poruszane tematy są już znacznie poważniejsze. Przy czym nie zawsze odpowiedzi są takie jakich można by doszukiwać się w amerykańskim serialu. Na tym statku nie ma w odróżnieniu od Star Trek Discovery samych geniuszy i Rambo w jednym. Znacznie lżejsze niż Star Trek ale całkiem przyjemna seria. Też można polecić.

Defenders

Kolejny serial ze świata Marvela wyprodukowany przez Netflixa. W tej serii mamy bohaterów których poznaliśmy w poprzednich serialach, czyli Daredevila, Jessicę Jones, Luka Cage i Iron Fista więc w sumie wiemy czego się spodziewać? No właśnie jak widziałeś poprzednie serie to na początku tej będziesz się trochę nudzić. Za dużo powtórzeń z poprzednich serii, za długie wprowadzenia i przez pierwsze dwa odcinki mamy sporo czasami zbędnych powtórzeń, potem jest trochę lepiej. No i jak z poprzednich serii tak sobie podobała mi się Jessica Jones to w obrońcach jej rola jest zdecydowanie najciekawsza a jej wypowiedzi mają sporo humoru. Pozostała trójka jest zbyt przewidywalna. Luke i Dardevil są bardzo przewidywalni a to jest jeden z gorszych zarzutów jakie można mieć. Serial  ma niestety dłużyzny,  w jednym z odcinków większość czasu zajmują rozmowy wszystkich bohaterów ze swoim wsparciem: nuuudy. To może jeszcze coś o tych złych i tutaj też wiele dobrego nie mogę powiedzieć. Alexandra (Sigourney Weaver) to miała być wielka postać a wyszło tak sobie, reszta złych też słabo no Sowande miał niewielką rolę ale coś z tego było a i rola Bakuto była spójna. Czyli ogólnie serial niezły ale szału nie ma, mogło być lepiej. Jednak spotkanie tych wszystkich postaci daje coś więcej pomimo tych wszystkich wad, ogląda się fajnie, sceny walk są dopracowane szczególnie ta z wieżowca w której widać współpracę pomiędzy bohaterami. Może następna seria wyjdzie lepiej 🙂

Blade Runner 2049

No więc wybrałem się do kina na nowego Łowcę androidów i jestem trochę zawiedziony. Postaram się aby było bez spojlerów ale obiecać nie mogę. Po pierwsze wizualnie film wgniata w fotel, jest po prostu ładny. Aktorzy i aktorki, scenografia, efekty, to wszystko w jakiś sposób zaspokaja wrażenia wizualne. Gosling ładny, Ana de Armas także, scenografie imponujące mimo że czasami wyglądają nieco teatralnie. W wielu przypadkach mamy wielkie przestrzenie i pusto w nich. Biuro policji i poza jedną sceną są pojedyncze osoby, wielka korporacja i znowu pojedyncze osoby. Druga uwaga dotyczy Jareda Leto, to jego kolejna rola która jest bardziej dziwna niż przekonywująca. W Suicide Squad jego Joker był dziwny, niezrozumiały szalony ale nie widać było tego geniuszu. Tutaj znowu mamy szalonego szefa firmy ale nic więcej. Jak taka osoba była w stanie tak wiele osiągnąć w takiej korporacji?. Kolejne zastrzeżenie dotyczy łopatologii. Jeżeli jakaś informacja jest ważna to zostanie przekazana tak bardzo wprost jak tylko się da. Trochę ten brak wiary w inteligencję i domyślność widza mnie drażni. Filmy SF zakładały że widz jednak potrafi się pewnych rzeczy domyślić pozostawiały pewne pole do interpretacji, tutaj tego brakuje. Okazuje się że film ma kategorię R czyli wysoką ale chyba zużyta została na pokazanie w kilku scenach cycków. Ogólnie film jest  średni, ocena 8,5 na imdb czy 8,0 na filmwebie wydają mi się przesadzone. Film umiarkowanie polecam, jest ładny wizualnie, udźwiękowienie także robi duże wrażenie i chociażby dla tego warto zobaczyć go w kinie. Niestety problemem są luki w scenariuszy czy zbytnia łopatologia.

Przy okazji jeszcze kilka słów na temat kina w którym film widziałem czyli katowickiego Kosmosu. Jest to kino nie należące do sieci multipleksów więc ma kilka niezaprzeczalnych plusów: po pierwsze nie ma reklam, film trwa tyle ile ma trwać co przy 164 minutach samego filmu robi różnicę. Dodatkowe nawet 10 czy 20 minut reklam przedłużałoby i tak bardzo długi już seans. Po drugie cena, tanie poniedziałki czyli cena 12 zł nikt nie zajadał się popcornem czyli same plusy.

Miband po 10 miesiącach

Kolejny wpis o mibandzie,  po 10 miesiącach używania mam na liczniku ponad 2 400km co daje średnią ~240km miesięcznie i około 8 km dziennie. Na 306 dni normę 6k kroków wypełniłem 296 razy czyli całkiem nieźle. Moje założenie jest takie że lepiej mieć minimum niższe a wtedy większa częstotliwość wypełniania minimum dodatkowo motywuje. Z dodatkowych uwag chyba opaska zaczyna się wyrabiać bo jeżeli zahaczę o coś zapięciem ma tendencję do otwierania się.

Screenshot_2017-10-16-14-40-52-127_com.xiaomi.hm.health