Liga Mistrzów

Dzisiaj będzie temat którego dawno nie poruszałem czyli piłka nożna w postaci niedawno zakończonych ćwierćfinałów Ligi Mistrzów. Zacznę jednak od 1/8 finału czyli meczy PSG z Barceloną. Mecz pierwszy czyli bezdyskusyjna przegrana Barcelony i strata 4 bramek. Przed meczem rewanżowym Barcelonie mógł pomóc cud. No i wynik rewanżu czyli 6:1 na cud wygląda. Tylko cudem nie był, PSG grało słabo mieli sytuacje ale długo nie potrafili zamienić ich na gole. Barcelona grała bardzo dobrze ale i sędzia swoje dołożył. Czyli wszystkie okoliczności sprzyjały Barcelonie. Dwa karne w prezencie, brak stanowczej reakcji na kolejne teatralne próby wymuszania wolnych i to wszystko okoliczności pomagające jednej drużynie, dużo tego. Następny mecz w którym było kilka niespodzianek to mecz Real-Bayern. Pierwsze spotkanie wygrana Realu 2:1 i ten mecz był całkiem wyrównany, pomimo czerwonej kartki dla piłkarza Bayernu w 60 min, nie ma o czym mówić. Ciekawszy był drugi mecz, tutaj jednak kilka pomyłek sędziego było. Czerwona kartka dla Vidala zupełnie nietrafiona, tam nawet faulu nie było, bramki ze spalonych i brak reakcji na faule Casemiro gdzie czerwona jak się bardziej należała. Żeby nie było tak jednostronnie Bayern był w tym meczu po prostu słaby jak na swoje możliwości. Wychodzi że bez Lewandowskiego tam nie za bardzo miał kto strzelić bramkę, w ciągu dwóch meczy strzelić z gry jedną bramkę, (jedna z karnego i jedna samobójcza). Mam wrażenie że po tych dwóch meczach Juventus na tym zyskał, bo w meczu rewanżowym z Barceloną sędziowanie było już normalne i Barcelona żadnych większych prezentów nie dostała. No i już wkrótce mamy półfinały i układ par jest wg. mnie fair. Więc mamy 2 drużyny hiszpańskie w jednym półfinale, nawet nie tylko hiszpańskie a z Madrytu no i w drugim półfinale mamy resztę Europy czyli Włochy i Francję. Drużyny angielskie czyli przedstawiciele najdroższej ligi europy są już nieobecni w LM. Więc podczas majówki można spokojnie popatrzeć na pierwsze mecze półfinałowe, jakie typujecie wyniki?

 

 

 

Reklamy

Opole

Tydzień temu wybrałem się na wycieczkę do miasta gdzie mnie jeszcze nie widzieli, przy tym na tyle blisko żeby wycieczka jednodniowa miała sens. Przy autostradzie dojazd był szybki i bezproblemowy, parkowanie też nie stanowiło problemu nawet stosunkowo blisko centrum. No i samo miasto jest całkiem ciekawe, Odra przepływająca przez centrum i mosty urozmaica je i trochę w tym przypomina, zachowując oczywiście proporcje,  Wrocław. Amfiteatr był niestety zamknięty, ale co było dla mnie zaskoczeniem, jest w centrum miasta i nie jest aż tak duży jak sobie wyobrażałem. Zaraz obok znajduje się wieża piastowska i jak na polskie warunki to jest zabytek bardzo stary bo wzniesiono ją około 1300 r. Można zrozumieć dlaczego jest symbolem miasta. Miasto jest niewielkie więc ścisłe można je przejść na piechotę w kilkanaście minut i robi całkiem przyjemne wrażenie, chociaż brakuje trochę klimatu i ludzi na ulicach. Widać to na zdjęciach rynku bo mimo pięknej pogody w sobotę na rynku było naprawdę niewielu ludzi.  Zdjęcia jak zwykle w albumie na G photos, komentarze mile widziane 🙂

Bieganie 2 kwietnia

Po pewnej przerwie wracam do biegania i postaram się kilka zdań za każdym razem o biegu napisać. Tym razem była przerwa spowodowana wyjazdem na narty, przed wyjazdem skupiałem się bardziej na ćwiczeniach narciarskich a i czasu było mniej, w trakcie wyjazdu no to narty (o tym też będzie wpis) a po powrocie miałem tydzień leniucha.

W weekend była taka pogoda że aż szkoda było nie skorzystać, +22 piękne słońce no to się zmobilizowałem i zaliczyłem dystans 6,3 km. Tempo nie było imponujące bo średnie 5:50 min/k. Pierwsze dwa kilometry były trudne ale potem jakoś się rozkręciłem i złapałem oddech. Niestety nadal mam wysokie tętno podczas biegu, średnie w całym biegu to 176 no ale to był pierwszy w miarę normalny bieg po dłuższym czasie więc zakładam że będzie coraz lepiej. W kwietniu  mam nadzieję że pobiegam trochę więcej niż w poprzednich miesiącach. Zapis z GPSa tam gdzie zwykle.