Ale afera

W dniu 21 stycznia 2010 roku funkcjonariusze Delegatury Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego w Katowicach zatrzymali dwoje urzędników Urzędu Miejskiego w Świętochłowicach, w związku z podejrzeniem przyjmowania korzyści majątkowych.(…)

więcej na stronie ABW.
Na MMSilesia i TVS też o tym piszą.

Reklamy

Alonsy

Przedstawiam Państwu Doktora.

Jakiego doktora zapytacie, po prostu Doktora.

Ostatnio nadrobiłem zaległości w tym serialu i muszę przyznać że serial jest GENIALNY. Obejrzałem ostatnie 4 sezony i parę specjali no i chcę więcej. Ale może po kolei, Doctor who to angielski serial SF, który przy okazji jest chyba najdłuższym serialem SF w historii (30 serii ponad 750 odcinków) nadawany w latach 1963-89 i ponownie od 2005.

Opowiada o przygodach no doktora właśnie, zacznijmy może od doktora numer 9 i 1 nowego sezonu z 2005 czyli Christophera Ecclestona, który za towarzyszkę swoich przygód miał Rose Tyler. Tylko że sam nie wiem jak opisać serial bo każdy opcinek jest zupełnie o czymś innym. Niby SF ale czasami więcej w nim komedii, horroru czy wątku sensacyjnego. Niezłe dialogi, ciekawe postacie, nieprzewidywalny rozwój sytuacji i sporo humoru w angielskim wydaniu. Czy trzeba czegoś więcej? Jak komuś pierwszy sezon nie przypadnie zbytnio do gustu to niech jednak obejrzy cały albo przejdzie do sezonu drugiego. Tam jako 10 doktor zadebiutował David Tennant i jako doktor był zupełnie inny. Bardzo ciekawą postacią jest Kapitan Jack Harkness, po raz pierwszy pojawiająca się w dziewiątym odcinku pierwszego sezonu „Empty Child” i jego drugiej części „The Doctor Dances”. Tutaj nie chce spojlerować ale warto obejrzeć te odcinki. Postać kapitana Jacka Harknessa stała się tak popularna że powstał Spinoff czyli Torchwood. Serial już zdecydowanie mroczniejszy i poważniejszy niż Doctor Who. Dla zaciekawienia dodam jeszcze że kolejną towarzyszką doktora została w 3 serii Martha Jones, grana przez uroczą Freemę Agyeman. W najbliższą sobotę na BBC Entertainment leci koniec 1 sezonu i początek 2. Gorąco polecam 🙂

I jeszcze jedna recenzja Avatara

W końcu się wybrałem do Imaxa, trwało to dość długo z powodu problemów ze zdobyciem biletu. Film cieszy się taką popularnością że bilety w Katowicach jak się okazało trzeba rezerwować ze sporym wyprzedzeniem.

Więc zacznijmy od wierzchu czyli jak to wygląda. No więc Avatar wygląda imponująco, gigantyczny ekran i 3D robi naprawdę wielkie wrażenie. Przy tym sam film również jest zrobiony bardzo efekciarsko i niektóre sceny po prostu ładne. Ktoś narzekał na napisy, no i ja też miałbym uwagi co do napisów ale inne. Przy takim dużym ekranie siedząc w miarę blisko ciężko czytać napisy i patrzeć co się dzieje na reszcie ekranu. Same napisy były w 3D czyli jakby ciut przed całym obrazem. Na szczęście dialogi skomplikowane nie były i czytałem głównie teksty po Na’viemu. Tutaj dochodzimy do scenariusza :). Tylko że za bardzo nie ma o czym mówić bo scenariusz jest szczątkowy. Bo to jest typowa bajka, do bólu przewidywalna. Schemat goni schemat o grze aktorskiej też za bardzo nie ma co mówić. Typowy blockbuster, ale w 3D po wyłączeniu myślenia to się nawet fajnie ogląda. Czyli scenariusz napisany na kolanie ale wizualnie zwierzątka czy roślinki mogą zaciekawić.

Update: okazuje się że tak chwalone przez mnie projekty graficzne były mocno inspirowane twórczością Rogera Deana, brytyjskiego grafika znanego z okładek płyt.

Update2: A to ciekawostka, Avatar dostał złotego globa w kategoriach najlepszy film i reżyseria.

PKP

Może się komuś przydać wiadomość że PKP uruchomiło stronę Ruch pociągów. Aktualności, na której podają aktualne informacje o tym gdzie coś padło a gdzie już coś udało się naprawić. Duży plus że PKP takie coś uruchomiło i jak widać aktualności wrzucane są często i są przydatne. Mnie najbardziej dotknęła informacja o problemach na linii Katowice – Gliwice, dzięki czemu podroż z pracy zajęła mi coś pod 2h :/. Hip hip hurra.

Update: Było pytanie o Przewozy Regionalne więc informuję że można sprawdzić tymczasowe zmiany kursowania pociągów na stronie o nazwie Tymczasowe zmiany w kursowaniu pociągów. Wystarczy wpisać z której stacji się wyjeżdża.

Organizacyjnie

Więc witam w kolejnym roku o jakże wdzięcznym numerku 2010 moich wszystkich wiernych czytelników. Klasycznie postanowień noworocznych nie będzie tylko najlepsze życzenia dla wszystkich odwiedzających blogaska jak najlepszego przeżycia kolejnych 365 dni.

Przy okazji może wspomnę tylko że udało mi się zainaugurować sezon narciarski. Niestety po inauguracji kilka grup mięśni dość brutalnie o sobie przypomniało. To chyba będzie jednak pewnego rodzaju postanowienie, czyli niedopuszczenie do powtórki. Przy okazji parę fotek z wypadu (tak wiem że jakość koszmarna ale były robione komórką, aparatu zapomniałem)