Bieganie 19 kwietnia

Dzisiaj bieg zaliczony z lekkim naddatkiem. Poprzedni był 2 tygodnie temu a jednak dzisiaj nie było źle. Najpierw 6km na raz (czyli ponad 30 min) a potem po 1 okrążeniu marszem kolejne 3 biegiem. Co razem dało prawie 9 km. Trasa jak zwykle na navime.

Reklamy

Radler

Tym razem o takim czymś co w naszym kraju nad Wisłą jest praktycznie nieznane. Czyli o napoju zwanym radler. To taka mieszanka piwa oraz lemoniady. Od jakiegoś czasu dość popularne zrobiło się w Słowacji oraz Czechach. Najbardziej popularny radler jest mieszanką piwa i lemoniady czy soku cytrynowego. To nie jest piwo bo promile nie te no i smak zupełnie inny ale taki napój. Dobre to jest oraz bardzo dobrze gasi pragnienie. No i niedawno miałem okazję zakosztować wersję radlera słowackiego ale tym razem z sokiem z czerwonego grejpfruta. No i jednak wolę wersję cytrynową. Jakoś lepiej pasuje do piwa cytryna niż grejpfrut. Poniżej fotka, chociaż chyba balans bieli zepsuł kolorystykę. W rzeczywistości kolor był bardziej no grejpfrutowy. Mam jeszcze jedną puszkę więc postaram się zrobić lepsze zdjęcie :).

Bieganie 3 kwietnia

Dzisiaj kolejne kilka kilometrów na liczniku. No i jak już pisałem ostatnio zaczyna to bieganie coś przypominać. Dzisiaj było o tyle ciekawie że po raz pierwszy bieg ciągły udało się utrzymać przez ponad 30 min. Niestety za późno trochę wybiegłem więc pod koniec było już ciemnawo no i coraz zimniej. Zbierałem dość dużo zdziwionych spojrzeń z moim letnim strojem przy temperaturze trochę ponad 13 stopni :). Jak zwykle zapis z trackera gps na navime.