po weekendzie :)

Dzisiejsza pobudka to było coś ciężkiego 🙂 mam nadzieję że jutro będzie lepiej. Poza tym dzięki znośnej pogodzie kolejny wypad rowerowy. Dzisiaj tylko 10 km, w celach leczniczych (tak siedzenie) i nie ma źle. Co jeszcze, przy okazji możecie zobaczyć parę zdjęć zrobionych podczas owego wyjazdu, są dość dokładnie zgeotagowane. Przy okazji wszystkie zdjęcia były robione w mieście o największej gęstości zaludnienia w kraju.

rowerkowo-31-03-08
Reklamy

weekend

Sezon rowerowy uważam za otwarty :). Tylko gdzie się sezon narciarski zgubił. Dzisiaj na dwóch kółkach tylko jakieś 17 km ale i tak 4literki ciut bolą. Przy takiej pogodzie aż żal było się nie wybrać gdzieś. Jedyny minus to przesunięcie czasu i związana z tym jutrzejsza pobudka godzinę wcześniej. No to zaczynamy kolejny tydzień niewolnictwa, znaczy pracy :).

1 dzień wiosny

Taa niby pierwszy dzień wiosny (kalendarzowej i astronomicznej) a pogoda bardziej na te drugie święta wygląda. Ale może od początku. Dzień fajnie się zaczął bo okazało się że dzisiaj to już nie jest dzień nauki szkolnej i mój ulubiony autobus T 7-II nie kursuje. Na szczęście 870 przyjechała pustawa. Z powrotem znowu chyba 3 autobusy pod rząd nie przyjechały bo cały przystanek był pełen ludzi i w autobusie było marzenie Robinsona Cruzoe (ścisk i to znaczny ). Po drodze jak zwykle koło autobusu drobna zamieć szalała, a na przystanku końcowym słoneczko. Przy okazji zrobiłem parę zdjęć. Nawet fajnie wyszły, miłego oglądania:

1 dzien wiosny

burza

Jadąc dzisiaj moim ulubionym autobusem czyli T-7 II, rozpętała się burza. Przyroda się nie oszczędzała i zjawisko atmosferyczne owe wystąpiło z dużym rozmachem. Deszcz, wiatr, grad pioruny, do wyboru do koloru było wszystko. Oczywiście burza grzecznie skończyła się przed końcem kursu i po wyjściu z autobusu nie potrzeba było nawet kaptura. Przy okazji strzeliłem parę zdjęć z mojego cyfraczka, którego miałem przy sobie. Więc wybór z tej sesyjki klasycznie na albumie picassy:

Po-burzy