Secret Service

O dzisiaj powinien być w kioskach pierwszy po reaktywacji numer legendarnego Sikreta. Czasopismo na którym wychowało się całe pokolenie graczy, czasopismo z własnym niepowtarzalnym stylem i w ogóle ach i och. Cena w kiosku to 14,5 a poniżej okładka
Okładka nowego sikreta

Bieganie 27 września

Po dłuższej przerwie po wczoraj udało mi się zmobilizować i przebiec kilka km. Remont przystani i drogi dookoła basenu na skałce się już skończył więc mogę wrócić do mojej typowej trasy. Pogoda była całkiem fajna ale pod koniec już było zimnawo. Teraz może kilka cyferek, wczoraj było 7 okrążeń czyli niecałe 7 km (6,92) ze średnim tempem 5:38. Ostatnie okrążenie było szybsze bo podpiąłem się pod kogoś innego i nie dałem się zgubić, więc ostatnie okrążenie jest w tempie 4:48 min/km (a na ostatniej prostej nawet chwilowo 3:30min/km) co miało wpływ na tętno. Pod koniec tętno dobiło do 208. Jeszcze taki drobny zgrzyt, pod koniec biegania dziewczyna która biegła przede mną nadziała się na linkę na której prowadzony był pies. Było już ciemno, pies nieduży i w tym momencie był cicho więc pozostał niezauważony. Niezbyt to przyjemne tak wlecieć na linkę no i może być niebezpieczne, dla biegacza bo się może przewrócić ale i dla psa bo jak ktoś pobiegnie szybciej a pies będzie mały i lekki to takie nagłe szarpnięcie może mu zaszkodzić. Zapis GPS tam gdzie zwykle czyli na navime oraz na garminie:
http://connect.garmin.com:80/activity/embed/600120237

Zbiorczo

Będzie kilka rzeczy naraz bo następny wpis może być za 2,5 tygodnie :). Więc kilka dni temu (30 sierpnia) po raz kolejny udało się pobiegać, niezbyt długo, niezbyt szybko ale 5 km zrobione jest się czym pochwalić. Warto jedynie wspomnieć że biegałem po polnej ścieżce i z jednej strony rozjeżdżona ciężarówkami dojeżdżającymi do budowy a z drugiej przechodziła sobie pani z owczarkiem niemieckim, nad którym niezbyt panowała. Pies był bez linki, bez kagańca a Pani słuchał od czasu do czasu. W ostateczności nic się nie stało ale czekam z niecierpliwością aż skończy się remont drogi na mojej stałej trasie. Zapis GPS tam gdzie zwykle czyli na garminie:
http://connect.garmin.com:80/activity/embed/578734422
Udało się w końcu wybrać na nowo otwarty basen na Skałce. Wybrałem się w niedzielę w ostatni dzień wakacji i było pustawo. Trochę winna była pogoda bo upałów nie było (tak 23 stopnie i lekkie zachmurzenie) oraz problemy z instalacją do podgrzewania wody. Niezbyt przyjemnym skutkiem tej awarii była dość zimna woda (podobno 18 stopni) ale z drugiej strony praktycznie pusty basen w niedzielę w ostatni dzień wakacji z biletem za 6 plnów to bardzo fajna sprawa. Kilka długości basenu zrobiłem, potem się ewakuowałem bo jednak zimno się zrobiło. Przyznam że basen mi się podoba: niezłe zaplecze, niedrogie bilety i dość duży basen z częścią do pływania i częścią rekreacyjno rozrywkową czyli jakieś dysze, bąbelki leżaki z masażem. W budynku korty do squasha, siłownia, salka do ćwiczeń, obok ścianka wspinaczkowa i park linowy. Na razie to wygląda całkiem fajnie, no i najważniejsze woda nie jest chlorowana a oczyszczana jakąś nowatorską metodą naturalną. W skrócie fajny pomysł, oby pogoda w tym roku dopisała i był jak najdłużej otwarty.
To jeszcze tylko powiem że wkrótce znikam na dwutygodniowy z dawna oczekiwany urlop i to jest pierwszy powód dla którego następny wpis będzie za jakiś czas, drugi powód to pewne nieoczekiwane zdarzenia które dość mocno zmieniły plany i wypełnią następne kilka dni. No to na razie 🙂