seriale +

Tym razem będzie o serialach ale z trochę innego punktu widzenia. Kiedyś serial był po prostu programem potrzebnym do zapełnienia czasu antenowego, tańszy niż film, powtarzalny. Tańszy bo krótszy, aktorzy dostawali mniejsze gaże, no i w jakiś sposób powtarzalny więc scenarzysta musiał się mniej wysilać i wszystko miało już swoje miejsce. Ale od jakiegoś czasu to się zmienia. Nie będę wyliczał jakie seriale wprowadziły te zmiany, ale dla mnie to będzie między innymi X-Files oraz Band of Brothers. Archiwum X bardziej ze względu na to jak serial był prowadzony, a Kampania braci to głównie ze względu na to jaki miała budżet (12 mln USD/odcinek) czyli wynikający z tego rozmach, efekty, ilość aktorów czy statystów. Zmieniają się nie tylko same seriale ale i cała otoczka, pierwsze seriale były wyświetlane w TV, później seriale były też sprzedawane w częściach, seriach, można było kupić plakat, koszulkę kubek, figurkę … Zadziwia mnie na przykład czasami co można kupić z logo Hello Kitty, w skrócie to wszystko albo prawie wszystko. No ale to wszystko idzie dalej, więc główne postacie serialu Sherlockprowadzą bloga albo mają własną stronę www. Wszystkie, albo prawie wszystkie postacie z serialu mają też swoje konta na twitterze. Dość ciekawie wygląda w opisie każdego z tych kont dopisek (Not run by the BBC). O ile blog nie jest zbyt często aktualizowany to twittery są aktywne, wręcz bardzo aktywne. Trochę dziwne wg mnie ale jeszcze ciekawiej się robi jak trafi się na książkę napisaną przez postać z serialu. I takich książek mamy już co najmniej kilka. Cała seria Nikki Heat napisana akhm przez Richarda Castle główną postać serialu Castle. Mamy również komiks i pierwszą część nowej/wskrzeszonej serii o Stormie. To nie jest jak się okazuje wyjątek, na publio.pl natrafiłem na książkę pod znajomym tytułem Bóg nas nienawidzi napisaną przez, a to niespodzianka, Hanka Moodiego. Tak tego Moodiego z Californication. Powoli zaciera się chyba granica pomiędzy tym co rzeczywiste a fikcyjne, a przynajmniej producenci tych seriali usiłują nas o tym przekonać. Gdyby ktoś pytał to książki napisane sygnowane nazwiskiem Castle są całkiem niezłe. Czyta się przyjemnie, chociaż trzeba uważać na sporo slangowego czy potocznego słownictwa w pierwszych częściach, później jest już z górki. Niestety jak na razie nie zostały oficjalnie wydane w języku polskim, więc można to uznać za dobre ćwiczenie w nauce języka.

Rajd Syren

W sobotę udało mi się uchwycić aparatem przejazd samochodów podczas V bielskiego rajdu Syren. Odgłosy niezapomniane a wszyscy uczestnicy rajdu bardzo przyjaźnie nastawieni. Widać że każdy był tam dlatego że to po prostu lubi. Miałem przy sobie aparat więc i kilka zdjęć zrobiłem:

Bielski V rajd syrenek

Bieganie 22 maja

Wczorajszy bieg to było ciężkie doświadczenia. Przy takiej temperaturze to jest średnia przyjemność no ale bardziej się tym razem nastawiłem na szybkość biegu, co znowu dzięki wspaniałej pogodzie średnio się udało. No i skutek był taki że po około 4 km byłem wypompowany. Trasa klasycznie na navime.pl

Bieg z 10 maja

Sprzed kilku dni ale dopiero teraz zgrałem dane z gpsa. No więc tym razem było nawet za ciepło (ciężko uwierzyć patrząc jak jest za oknem teraz) , później już było bardzo fajnie trochę ponad 20 stopni leciutki wiaterek jeszcze jasno ale bez takiej żarówy. No i znowu ponad 30 minut ciągłego biegu, potem jedno okrążenie ciut wolniej i jeszcze jedno biegiem, razem jakieś 8 km. Jak zwykle zapis gps na navime.pl.
Udało mi się też zmienić wykres roczny aby pokazywał tylko bieganie 🙂
biganie

Premier League

Wczoraj zakończyła się liga angielska i trzeba przyznać że było sporo emocji. Przed ostatnią kolejką sytuacja na szczycie była o tyle ciekawa że obydwa zespoły z Manchesteru miały tyle samo punktów ale dzięki większej ilości strzelonych bramek to City było pierwsze. Ostatnia kolejka zapowiadała się więc dość ciekawie, no i United zaczęło od branki w 20 minucie strzelonej nie grającemu już właściwie o nic Sunderlandowi. City miało o tyle trudniej że ich rywal czyli Queens Park Rangers walczyli o utrzymanie i żeby być tego pewnym musieli wygrać, w innym wypadku musieli liczyć że Bolton nie wygra ze Stoke. No i dla City pierwsza połowa kończyła się dość dobrze bo bramkę w 39 minucie strzelił Zabaleta. Druga połowa zaczęła się dla City źle bo już w 48 minucie wyrównującą bramkę zdobył Cisse. W 54 minucie zrobiło się ciekawie bo czerwoną kartkę dostał kapitan QPR Barton. W tym momencie QPR zaparkowali wszystkich 10 zawodników w okolicy pola karnego i zaczęła się nerwowa gra City żeby jednak coś z tym zrobić. Ataki były nieskuteczne bo zawodnicy City w większości nie są imponującego wzrostu żeby wymienić Silvę (1,7m) Aguero (1,7m) Teveza (1,68m) czy Nasriego (1,77m), a QPR bramkę po prostu zablokowali. Jeszcze ciekawiej się zrobiło gdy podczas jednej szybkiej kontry Jamie Mackie w 68 minucie strzelił gola dającego zwycięstwo QPR. Tutaj trener City dokonał zmian za Barrego wszedł Dzeko (1,92m) a za Teveza wszedł Balloteli (1,88m). Więc kończy się mecz Manchesteru United z Sunderlandem z wynikiem bez zmian czyli skromną wygraną United. Na Etihad Stadium kibice City zaliczają dno rozpaczy kiedy podczas kolejnego z rożnych przydaje się w końcu wzrost Dzeko i mamy bramkę wyrównującą na 2:2 w 92 minucie i kolejne 3 minuty w zapasie. Kolejną bramkę w 94 minucie strzela Aguero z asysty Balotelliego i dzięki wygranej 3:2 City zostaje mistrzem Anglii. To się nazywa emocje :). Przy okazji krótki wyciąg ze statystyki meczu, które dość dokładnie pokazują sytuację na boisku:
strzały celne: City -15, QPR – 3
strzały niecelne: City – 10, QPR – 0
strzały zablokowane: City – 19, QPR – 0
rzuty rożne: City – 19, QPR – 0
posiadanie piłki City – 81,4% QPR – 18,6%
Reszta tabeli Arsenal na 3 miejscu i start w LM, Totenham 4 miejsce i eliminacje LM a na 5 miejscu dającym udział w LE mamy Newcastle. Chelsea zakończyło sezon na miejscu 6 a Liverpool na 8.

bieg z 8 maja

No i dzisiaj kolejny bieg. Niby pogoda była bardzo fajna ale jakoś nie biegało się zbyt dobrze. Może wina innych niż zwykle butów. W każdym razie było słabo, dystans niewielki i szybkość też niezbyt duża. Może to wina dłuższej przerwy, albo sam nie wiem czemu. Trasa jak zwykle na navime. W zeszłym tygodniu sobie pojeździłem trochę na rowerze ale tych tras na navime nie wrzucam. Nie wrzucam bo w marcu wrzuciłem kilka tras narciarskich i teraz na miesięcznym wykresie mam w marcu 300 km co działa dość zniechęcająco w kolejnych miesiącach.
wykres.
No zobaczę do ilu uda się dobić w maju :).