Dusseldorf

Jakoś czas temu sprawy służbowe zawiały mnie do tego pięknego niemieckiego miasta. Niestety musiałem trafić akurat na taki nieprzyjemny moment kiedy to ten islandzki pieron o nazwie pokręconej jak muszla ślimaka czyli Eyjafjallajokull wziął i wybuchł. Co miało taki skutek że zamiast 2h w samolocie spędziłem 17h w autobusie. Ale żeby nie było tak źle miałem dzięki temu znacznie więcej czasu na poszwędanie się po mieście :). Czego skutkiem jest taki oto sobie albumik:

Dusseldorf

Fociłem nie swoim aparatem więc nie wszystkie zdjęcia wyszły tak jakbym chciał, ale nie ma najgorzej 🙂

Tak ja też

To tragedia że zginął prezydent.
Tragedia tym większa że razem z nim zginęło tyle pierwszoplanowych postaci. Nie tylko polityki ale i szefów tak wielu instytucji, organizacji, kościoła oraz wojska. Z Wojska Polskiego zginęli szefowie WSZYSTKICH polskich wojsk (szef sztabu, wojsk lądowych, morskich, powietrznych i specjalnych!). Tłumaczenie że lecieli tylko szefowie bez swoich zastępców więc wszystko jest w porządku jakoś mnie drażni bardziej niż przekonuje. To że zgodnie z przepisami wszystko jest w porządku nie zmienia faktu że pakowanie do jednego samolotu takiej kolekcji krajowych VIPów jest po prostu zwyczajnie głupie. Resztę pozostawię bez komentarza.