I jeszcze jedna recenzja Avatara

W końcu się wybrałem do Imaxa, trwało to dość długo z powodu problemów ze zdobyciem biletu. Film cieszy się taką popularnością że bilety w Katowicach jak się okazało trzeba rezerwować ze sporym wyprzedzeniem.

Więc zacznijmy od wierzchu czyli jak to wygląda. No więc Avatar wygląda imponująco, gigantyczny ekran i 3D robi naprawdę wielkie wrażenie. Przy tym sam film również jest zrobiony bardzo efekciarsko i niektóre sceny po prostu ładne. Ktoś narzekał na napisy, no i ja też miałbym uwagi co do napisów ale inne. Przy takim dużym ekranie siedząc w miarę blisko ciężko czytać napisy i patrzeć co się dzieje na reszcie ekranu. Same napisy były w 3D czyli jakby ciut przed całym obrazem. Na szczęście dialogi skomplikowane nie były i czytałem głównie teksty po Na’viemu. Tutaj dochodzimy do scenariusza :). Tylko że za bardzo nie ma o czym mówić bo scenariusz jest szczątkowy. Bo to jest typowa bajka, do bólu przewidywalna. Schemat goni schemat o grze aktorskiej też za bardzo nie ma co mówić. Typowy blockbuster, ale w 3D po wyłączeniu myślenia to się nawet fajnie ogląda. Czyli scenariusz napisany na kolanie ale wizualnie zwierzątka czy roślinki mogą zaciekawić.

Update: okazuje się że tak chwalone przez mnie projekty graficzne były mocno inspirowane twórczością Rogera Deana, brytyjskiego grafika znanego z okładek płyt.

Update2: A to ciekawostka, Avatar dostał złotego globa w kategoriach najlepszy film i reżyseria.

13 uwag do wpisu “I jeszcze jedna recenzja Avatara

  1. Sama historia – sztampowa (tak, jest to kosmiczna Pocahontas), niektóre motywy jednak były bardzo fajne (więź pomiędzy jeźdźcem i „rumakami” na przykład). Jeszcze jedno przyszło mi do głowy podczas oglądania tego filmu: historia była przyjemna (tak, wiem, przewidywalna i płytka dla niektórych, mnie jednak się podobała) i przypominało mi to granie w grę z serii Final Fantasy, tylko właśnie bez tego grania 😉 a znawcy serii wiedzą, co zostaje z gry bez grania – wspaniałe demka i fajna historyjka. Podejrzewam, że historia (fabuła) podobała mi się aż tak bardzo, bo od początku wiedziałem na co się nastawić. I nie przeszkadzało mi, że z wyprzedzeniem dwóch godzin wiem co się stanie, po prostu – podobało się i tyle 😉

    Polubienie

  2. Rozrywkowy tak – głębia scenariusza faktycznie jest znikoma, bo wszystko to już w jakiś sposób tam było wykorzystane gdzie indziej. Co nie zmienia faktu, że jednak musi mi scenariusz przypadać do gustu, abym uznał film za rozrywkowy 😉

    Polubienie

  3. Wiesz, generalnie to przyznawanie nagrody za najlepszy film mija się z celem, bo opinia o filmach i o tym, który jest najlepszy, jest jak dupa – każdy ma swoją.

    Oglądałem Benkarty Wojny (błąd celowy, Tarantino też walnął orta w swoim tytule 😉 ) i oglądałem Avatara, ale w życiu by mi nie przyszło do głowy, żeby te filmy porównywać. To są dwie różne kategorie i nie jestem w stanie powiedzieć, który film mi się bardziej podobał. Bawiły mnie obydwa, każdy na swój sposób. Nie mogę porównać dania obiadowego do deseru, chociaż jedno i drugie się zjada 😉

    Polubienie

  4. mi to wygląda jakby to była wykupiona reklama żeby zarobił jeszcze więcej, bękarty już dawno temu były wyświetlane i swoje zarobiły,
    a co do bordera to wymagałoby to przypomnienia sobie/nauczenia się zbyt wiele żeby to było uzasadnione, czytaj nie chce mi się 😛

    Polubienie

  5. nie BORDERa tylko TABORDERA. Piszesz jako atrybut elementu w formie/na stronie:
    taborder=”{numerek}”
    i w tej kolejności będzie się po stronie poruszać naciskając tab. Wpisz dla przycisku „Wyślij komentarz” taborder=”1″ to wtedy będzie ok.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s