Blade Runner 2049

No więc wybrałem się do kina na nowego Łowcę androidów i jestem trochę zawiedziony. Postaram się aby było bez spojlerów ale obiecać nie mogę. Po pierwsze wizualnie film wgniata w fotel, jest po prostu ładny. Aktorzy i aktorki, scenografia, efekty, to wszystko w jakiś sposób zaspokaja wrażenia wizualne. Gosling ładny, Ana de Armas także, scenografie imponujące mimo że czasami wyglądają nieco teatralnie. W wielu przypadkach mamy wielkie przestrzenie i pusto w nich. Biuro policji i poza jedną sceną są pojedyncze osoby, wielka korporacja i znowu pojedyncze osoby. Druga uwaga dotyczy Jareda Leto, to jego kolejna rola która jest bardziej dziwna niż przekonywująca. W Suicide Squad jego Joker był dziwny, niezrozumiały szalony ale nie widać było tego geniuszu. Tutaj znowu mamy szalonego szefa firmy ale nic więcej. Jak taka osoba była w stanie tak wiele osiągnąć w takiej korporacji?. Kolejne zastrzeżenie dotyczy łopatologii. Jeżeli jakaś informacja jest ważna to zostanie przekazana tak bardzo wprost jak tylko się da. Trochę ten brak wiary w inteligencję i domyślność widza mnie drażni. Filmy SF zakładały że widz jednak potrafi się pewnych rzeczy domyślić pozostawiały pewne pole do interpretacji, tutaj tego brakuje. Okazuje się że film ma kategorię R czyli wysoką ale chyba zużyta została na pokazanie w kilku scenach cycków. Ogólnie film jest  średni, ocena 8,5 na imdb czy 8,0 na filmwebie wydają mi się przesadzone. Film umiarkowanie polecam, jest ładny wizualnie, udźwiękowienie także robi duże wrażenie i chociażby dla tego warto zobaczyć go w kinie. Niestety problemem są luki w scenariuszy czy zbytnia łopatologia.

Przy okazji jeszcze kilka słów na temat kina w którym film widziałem czyli katowickiego Kosmosu. Jest to kino nie należące do sieci multipleksów więc ma kilka niezaprzeczalnych plusów: po pierwsze nie ma reklam, film trwa tyle ile ma trwać co przy 164 minutach samego filmu robi różnicę. Dodatkowe nawet 10 czy 20 minut reklam przedłużałoby i tak bardzo długi już seans. Po drugie cena, tanie poniedziałki czyli cena 12 zł nikt nie zajadał się popcornem czyli same plusy.

Miband po 10 miesiącach

Kolejny wpis o mibandzie,  po 10 miesiącach używania mam na liczniku ponad 2 400km co daje średnią ~240km miesięcznie i około 8 km dziennie. Na 306 dni normę 6k kroków wypełniłem 296 razy czyli całkiem nieźle. Moje założenie jest takie że lepiej mieć minimum niższe a wtedy większa częstotliwość wypełniania minimum dodatkowo motywuje. Z dodatkowych uwag chyba opaska zaczyna się wyrabiać bo jeżeli zahaczę o coś zapięciem ma tendencję do otwierania się.

Screenshot_2017-10-16-14-40-52-127_com.xiaomi.hm.health