Zdjęcia z tagami GPS część 1

Dzisiaj będzie pierwsza część wpisu w którym opiszę co jest jest nam potrzebne aby w zdjęciach zapisać tagi GPS. Pierwsza część będzie dotyczyła przygotowań przed zrobieniem zdjęć.

No więc potrzebne nam będą dwie rzeczy: aparat do zrobienia zdjęć i urządzenie do zapisu ścieżki GPS. Jeżeli zdjęcia będziemy robić telefonem to wystarczy włączyć GPS i w opcjach aparatu włączyć zapisywanie tagów GPS. No ale jeżeli chcemy uzyskać lepsze zdjęcia to warto użyć normalnego aparatu. Lustrzanka zrobi jednak lepsze zdjęcia niż telefon a nawet tani kompakt ma coś czego telefony jeszcze nie mają czyli zoom optyczny… to może będzie temat na inny wpis. Więc mamy sprzęt do zrobienia zdjęć, teraz potrzebujemy jeszcze drugiej części układanki czyli czegoś co zapisze nam ścieżkę GPS. Ja korzystam z zegarka do biegania z GPSem, bateria wystarcza na kilka godzin pracy z włączonym GPSem więc wystarcza w większości przypadków a trochę większy zegarek jest poręczny. Można użyć specjalnego urządzenia którego jedyną funkcją jest zapis ścieżki GPS ale chyba najłatwiej będzie użyć telefonu. Każdy współczesny smartfon posiada odbiornik GPS więc potrzebujemy tylko aplikacji do zapisu ścieżki. Z aplikacji do biegania typu Endomondo można wyeksportować plik GPX, ale są też znacznie lżejsze aplikacje do tego jak np. Moje trasy od Google czy wiele innych. Na koniec jeszcze jedna sprawa którą warto sprawdzić przed wyjściem. Warto ustawić dokładnie czas w aparacie . Później będzie nam to potrzebne do GPS w czasie ze zrobionymi zdjęciami. Można oczywiście skorygować różnicę wynikającą z innej strefy czasowej, zmiany czasu na letni/zimowy czy kilkuminutowego spóźnienia zegara w aparacie ale najlepiej temu zapobiegać. Łatwiej mieć od razu ustawiony poprawny czas niż później walczyć z korektami.

Wkrótce część druga 🙂

Adata UV 140 64GB szybki test

Szybki test niedawno zakupionego pena firmy Adata model UV 140 wersja 64GB. Pen obsługuje standard USB 3.1 co przy takiej pojemności bywa bardzo przydatne. Pojemność rzeczywista to 57,8GB a poniżej testy na USB 3.0:

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Zapis 100MB/s a odczyt jeszcze szybszy to robi wrażenie, skopiowanie nawet dużego pliku trwa dosłownie chwilę. Jak mam kilka penów dodawanych jako gratisy to korzystam z nich bardzo rzadko. Kopiowanie czegoś większego niż kilka-kilkanaście MB mocno nadwyręża moją cierpliwość

Oraz na komputerze z USB 2.0

 

 

 

 

 

 

 

 

Jak na USB 2.0 naprawdę szybki, przy kopiowaniu plików odczyt około 27MB/s a zapis 25MB/s. Obudowa jest lekka ale dostatecznie duża żeby był wygodny, nie posiada żadnych części ruchomych no i nie grzeje się, jest delikatnie ciepły nic więcej. Zobaczymy w jakim stanie będzie po kilku miesiącach użytkowania. Mój poprzedni pen czyli także Adata S102 już się trochę zużył. Z obudowy zaczyna schodzić farba a złącze USB ma lekkie luzy.

Jak na razie jestem z zakupu zadowolony, przy cenie 65 zł i wynikach które osiąga uznaję to za dobry zakup. Potrzebowałem czegoś większego bo dotychczas mój największy pen to była wspomniana S102 o pojemności 16GB a jej osiągi to zapis 20MB/s i odczyt pod 100 MB/s przy USB 3.0. Nowy pen odczyt ma bardzo podobny ale zapis znacznie szybszy.

Plusy:

  • całkiem tani (cena ~1zł za 1GB)
  • bardzo szybki zapis (~100 MB/s)
  • szybki odczyt (~110 MB/s)
  • mały lekki i poręczny bez zatyczek, czyli nie ma czego zgubić
  • żadnych wkurzających, migających światełek

Minusy

  • jak baaaardzo bym się przyczepił to pen wygląda na tani, obudowa nie jest z ładnej stali nierdzewnej czy aluminium. No ale on jest tani.
  • odczyt też mógłby być wyższy, ale ten minus też wymuszony. Przy odczycie/zapisie na poziomie 100 MB/s całe 60 GB można zapisać i odczytać w 10 min

Redmi 3

Tym razem wpis będzie techniczny o telefonie, którego używam od ponad roku. Xioami to firma która jeszcze dwa lata temu była w Polsce zupełnie nieznana a dzisiaj jej telefony są bardzo popularne. Jeżeli szukasz dobrego telefonu a nie chcesz na niego wydać majątku to warto się rozejrzeć w telefonach tej marki. Pierwszy akapit jest o wyborze telefonu (Xiaomi Redmi 3 pro) a drugi zawiera moje spostrzeżenia.

Poprzednim telefonem była nokia n8, niestety po kilku latach używania bateria wytrzymywała już stosunkowo krótko a Symbian to nie był perspektywiczny system. Więc w poszukiwaniu nowego telefonu skupiłem się na pewnych parametrach. Wielkość nie więcej niż 5 cali, duża bateria, sporo ramu i pamięci Flash, karta microsd, dobry aparat no i cena nie rujnująca mojego budżetu. Więc flagowce typu Galaxy S7 czy iPhony odrzuciłem od razu. Nie chcę chodzić z telefonem wartym średnią krajową a telefon jest urządzeniem które może z rąk wylecieć. Nokia n8 z aluminiowym unibody była pancernym telefonem i upadki nie robiły na niej większego wrażenia. Telefonu używam dość intensywnie nie tylko jako telefonu więc upadki się zdarzają. Flagowiec z pękniętym ekranem po tygodniu, bardzo chciałem takiej sytuacji uniknąć. Dlatego ekran o jak najmniejszej przekątnej i budowa z tych wytrzymalszych była wysoko na liście priorytetów, dodatkowo mały ekran sprawia że telefon jest poręczniejszy. Więc rozsądnym kompromisem było zejście do 5 cali. Obecnie telefonów o mniejszych ekranach praktycznie nie ma. Xperie w wersjach compact i iPhone SE to są wyjątki potwierdzające regułę, przy czy z tych droższych wyjątków. Bateria bo Ingress, ram i flash bo na telefonie mam zainstalowanych sporo aplikacji a miałem kiedyś tablet z 8GB flasha i miejsce kończyło się dramatycznie szybko. Niezły aparat bo lubię robić zdjęcia a telefon mam z reguły przy sobie. Więc przy takich założeniach, czy Redmi je spełnia?

No więc zacznijmy od rzutu okiem na specyfikację, ekran 5 cali 720p. Czyli jeszcze poręczny, a rozdzielczość 720p w zupełności wystarcza no i mniej pikseli czyli mniejsze zużycie energii. Procesor to Snapdragon 616 czyli całkiem szybki i w miarę energooszczędny procesor. Moja wersja ma 3 GB RAMu i 32 flasha. W telefonie wystarcza, w razie czego jest jeszcze slot na microSD. Jeżeli karta pamięci nie będzie konieczna to można zamiast niej włożyć kartę sim w formacie nano. Czasami noszę drugą kartę sim (przydatne w delegacjach czy na wycieczkach zagranicznych) a czasami kartę pamięci. Szkoda że dual sim jest hybrydowy czyli trzeba wybierać karta sim czy karta pamięci ale jest. Bateria to 4100 mAh i to widać. Przy moim lekkim używaniu wytrzymuje 2-3 dni, przy intensywnym ok 1,5. U mnie intensywne używanie oznacza albo Ingress (czyli jednocześnie włączony GPS, transfer danych, ekran na wysokim poziomie jasności i sama gra) albo jakieś mapy czy nawigacja. Największe zużycie zauważyłem kiedy jednocześnie były uruchomione Pokemony i Ingress jednocześnie. Aparat to nie jest najmocniejszy punkt tego telefonu, mój egzemplarz ma w dodatku problem z robieniem zdjęć makro i ustawienie ostrości działa od odległości ok 60-70 cm. Na większych odległościach radzi sobie nieźle, próbki są na blabie pod tagiem #redmi3. Szczegóły są na dobrym poziomie, rozpiętość tonalna też jest akceptowalna, no nie jest źle biorąc pod uwagę cenę telefonu. Czyli mogłoby być lepiej ale tragedii nie ma, zdjęcia są akceptowalne. No więc niezły sprzęt, do tego MIUI czyli nakładka na Androida od Xiaomi, która jest bardzo funkcjonalna. Jeszcze warto wspomnieć o jednej sprawie. Telefon zamawiałem bezpośrednio z PRC krótko po premierze i mój egzemplarz przyszedł z softem w językach angielskim i chińskim oraz bez sklepu Google. Zainstalowanie sklepu Google nie było skomplikowane ale trzeba to było zrobić samemu. Softu na zawierający polski nie zmieniałem, angielski nie stanowi dla mnie problemu. Kilka miesięcy później kupowałem dla kogoś Redmi 3s i tam język polski był od początku, sklep Google też.  Podsumowując to niezły telefon z dużą baterią o ekranie 5 cali i te wymagania spełnia w 100%. Nie pogardziłbym lepszym aparatem czy ciut szybszym procesorem ale to następnym razem. To wszystko w przyjaznej cenie i ładnej obudowie.