Styczeń

No to może krótki przegląd miesiąca. Jak na razie z szumnych zapowiedzi żeby biegać więcej niewiele wyszło. W styczniu przebiegłem okrągłe 0 km. Jak nie na tym froncie to na innym jest lepiej. Sporo przeczytałem, w pierwszych dniach lutego skończyłem 5 książkę, nie jest to jakieś imponujące tempo ale jest nieźle. Z kolejną jest trochę gorzej bo ostatnie dni mam z pewnych powodów dość intensywne a zaczęta „Inżynierowie. Tajna armia Hitlera” Blaina Taylora jakoś mi nie podeszła. Opisy zdjęć na pół akapitu, niezbyt spójne i ogólnie ciężko wchodziło. No więc mam powrót do klasyki czyli „Opowieści o pilocie Pirxie” Lema. Tak już to kiedyś czytałem ale to było bardzo dawno temu. Strona Książki – 2019 jest aktualizowana więc tam można mnie stalkować, pozwalam.

Z filmami nadal na liczniku zero a seriale to głównie kontynuacje. Ostatnia 5 seria Luthera rozpoczęta ale pierwszy odcinek nie przekonuje, podobnie napoczęte Casa del Papel i tutaj jestem zainteresowany.  Serial jest inny niż te amerykańskie czy nawet angielskie. A z amerykańskich to czeka 2 sezon Punisher i trochę końcówek. O filmach to nawet nie wspominam :). Wkrótce urlop zimowy więc może coś się ruszy, na pewno będzie trochę nart 🙂

Reklamy

Defenders

Kolejny serial ze świata Marvela wyprodukowany przez Netflixa. W tej serii mamy bohaterów których poznaliśmy w poprzednich serialach, czyli Daredevila, Jessicę Jones, Luka Cage i Iron Fista więc w sumie wiemy czego się spodziewać? No właśnie jak widziałeś poprzednie serie to na początku tej będziesz się trochę nudzić. Za dużo powtórzeń z poprzednich serii, za długie wprowadzenia i przez pierwsze dwa odcinki mamy sporo czasami zbędnych powtórzeń, potem jest trochę lepiej. No i jak z poprzednich serii tak sobie podobała mi się Jessica Jones to w obrońcach jej rola jest zdecydowanie najciekawsza a jej wypowiedzi mają sporo humoru. Pozostała trójka jest zbyt przewidywalna. Luke i Dardevil są bardzo przewidywalni a to jest jeden z gorszych zarzutów jakie można mieć. Serial  ma niestety dłużyzny,  w jednym z odcinków większość czasu zajmują rozmowy wszystkich bohaterów ze swoim wsparciem: nuuudy. To może jeszcze coś o tych złych i tutaj też wiele dobrego nie mogę powiedzieć. Alexandra (Sigourney Weaver) to miała być wielka postać a wyszło tak sobie, reszta złych też słabo no Sowande miał niewielką rolę ale coś z tego było a i rola Bakuto była spójna. Czyli ogólnie serial niezły ale szału nie ma, mogło być lepiej. Jednak spotkanie tych wszystkich postaci daje coś więcej pomimo tych wszystkich wad, ogląda się fajnie, sceny walk są dopracowane szczególnie ta z wieżowca w której widać współpracę pomiędzy bohaterami. Może następna seria wyjdzie lepiej 🙂

Luke Cage

Luke Cage to kolejny serial z uniwersum Marvela po Daredevilu i Jessice Jones który zobaczyłem, więc ciężko uniknąć porównań pomiędzy nimi. I jest podobny ale jednak inny. Bo świat niby ten sam, ale różne dzielnice Nowego Jorku  mają swoją specyfikę a i bohaterzy są odmienni. Luke Cage ma ciemną przeszłość, ukrywa się, na początku nie chce się w nic angażować. Wykonuje proste prace odzywa się rzadko i nie wchodzi innym w drogę. Sytuacja w pewnym miejscu jednak zmusza go do zmiany podejścia i wtedy podnosi głowę i z subtelnością czołgu wkracza do akcji. Jest więcej akcji niż w innych seriach, mniej rozterek etycznych niż w Daredevilu czy Jessice Jones. Serial jest prostolinijny, nie ma tylu niuansów i wątpliwości. Ma swój klimat i ma muzykę. W tamtych serialach nie było powodu żeby wspominać muzykę tutaj jest, jest świetna i buduje klimat. Postacie są prostsze, ich motywacje bardziej oczywiste a pytania częściej sprowadzają się częściej do tego „jak to zrobić” a nie „co mam zrobić”. Nie jest to kino wybitne ale porządny serial rozrywkowy.

Dirk Gently’s Holistic Detective Agency

Dzisiaj będzie o serialu bazującym na książce Douglasa Adamsa pod tym samym tytułem. To koporodukcja BBC America i Netflixa więc mamy trochę rozwodnione kino brytyjskie. No i jak przy Grand Tour wyszło tak średnio to tutaj proporcje są zdecydowanie lepsze. Serial jest pokopany ale dziwnie wciągający, przy czym pierwsza seria ma tylko 8 odcinków więc wchodzi bardzo szybko. Dość trudno ten serial opisać, jest trochę brytyjski ale nie do końca. Niektóre postacie są dziwne a inne zastanawiająco normalne (chociaż tych normalniejszych jest zdecydowanie mniej). No ale może jednak spróbuję, więc serial opowiada historię holistycznego detektywa Dirka Gently (niespodzianka) i jego trochę przypadkowego asystenta/przyjaciela Todda. Starają się wyjaśnić bardzo dziwną sprawę śmierci Patricka Springa i przy okazji odnaleźć jego córkę (to bardziej Farah). Przy okazji mamy holistyczną zabójczynię i w pewien sposób porwanego przez nią hackera, dziwnych policjantów, agentów FBI, tajnych agentów z których jeden to wybitny idiota i spora ekipa niewiadomoczydokońcaczyzłych ale baaardzo dziwnych indywiduów. Serio jest zwariowany, miejscami nawet bardzo ale jest w miarę lekki, przyjemnie się go ogląda i jest się ciekawym co będzie dalej. Moim zdaniem warto a i będzie druga seria.Poniżej trailer:

Belfer

Niedawno obejrzałem Belfra i jestem pod wrażeniem. Nie jestem wielkim fanem polskiego kina czy seriali, ale czasami trafi się perełka i ten serial mogę do takich perełek zaliczyć.

To jest serial kryminalny, w którym tytułowy Belfer (Maciej Stuhr) przyjeżdża do małego miasteczka aby wyjaśnić śmierć nastolatki. Dlaczego właściwie przyjechał, co się stało tego wieczora kto w tym brał udział i jakie były motywy tego wszystkiego dowiadujemy się w kolejnych odcinkach. Są zwroty akcji, także poprzez odkrywanie sekretów głównych postaci. No i jak na takie małe miasteczko tych sekretów jest naprawdę wiele. Jest grupa trzymająca władzę, są miejscowi gangsterzy jest szkoła która też bywa niezłym bagnem Niektóre zwroty akcji są bardziej prawdopodobne, inne mniej ale serial do ostatniego odcinka zaskakuje.Czyli zagadka jest ciekawa,  aktorstwo też nie jest złe, dialogi czyli coś z czym w polskim kinie bywają duże problemy tutaj jest na niezłym poziomie. Jedna rzecz do której muszę  się przyczepić to dźwięk. Czasami wypowiedzi są tak niewyraźne że nie da się ich zrozumieć. Trochę sztucznie wychodzi żonglowanie postaciami, jakby scenarzyści nie mogli ogarnąć więcej niż kilka na raz. Postać która przez pierwsze odcinki wydaje się pierwszoplanowa później zostaje odstawiona na drugi tor a inna zaczyna się pojawiać znacznie częściej.

Ale na koniec serial jest ciekawy, jest dobrze zagrany, zaskakuje i po prostu wciąga. Mogę z czystym sumieniem polecić.

Ash vs Evil Dead

Dzisiaj będzie o serialu będącym kontynuacją serii Martwe Zło Sama Raimiego z Brucem Campbellem w roli tytułowej i Lucy Lawless w jednej z głównych ról.

Tak samo jak filmy z serii martwe zło to jest horror komediowy, czyli czerwona farba leje się z ekranu w dużych ilościach a części ciała latają co chwila ale to bardziej śmieszy niż przeraża. W serii jest wiele wątków humorystycznych, z rolą Asha na czele. Jego ego wielkości himalajów i wiara że kto jak nie on ma pokonać te całe zło. Reszta paczki stanowi jego wyraźne tło z lekkim wyjątkiem w osobie Ruby (Lucy Lawless) , która w pierwszej serii jest jego przeciwnikiem a w drugiej zostaje zmuszona do niełatwego sojuszu. No i coś na zwracam uwagę czyli dialogi, jest nieźle szczególnie jeżeli chodzi o Asha. Efekty specjalne są takie jakich można się było spodziewać po tej serii czyli kiczowate ale takie miały być. Jednak nie wszystkie, niektóre są zrobione zupełnie inaczej i dużo lepiej tam już widać że serial jednak miał budżet. Bardzo fajnie się ogląda. Dla fana horrorów Raimiego pozycja obowiązkowa.

Update: Zapowiedziano już powstanie sezonu 3 🙂

Poniżej trailery serii 1

oraz serii 2:

 

Castle

W tym tygodniu tytułowego serialu nie było, a następny odcinek jest za kolejne 2 więc tutaj zachęta dla tych którzy tego serialu jeszcze nie znają:

Mina w 40 sekundzie Nathana Filliona spowodowana jest nazwą Serenity, czyli nazwą statku kosmicznego którym bohater grany przez Filliona latał w serialu
Firefly. Był tez film o takiej samej nazwie będący sequelem. Mrugnięcie okiem, już mniej subtelne było tez wcześniej:

Tutaj mamy kolejny wątek z Firefly, poniżej dla porównania jak wyglądał w roli z serialu Firefly.

Browncoat

Przy okazji Firefly też mogę tylko gorąco polecić.