2019

To tym razem będzie coś o może nie planach a zamierzeniach na ten rok. No więc po pierwsze w planach jest więcej biegania, w każdym razie zdecydowanie więcej niż w ostatnim kwartale 2018 r. Może jakiś bieg się uda pobiec, jeżeli nie runmaggedon to jednak coś zorganizowanego i może nie tylko parkrun.

Po drugie z trochę innej beczki więcej czytać. Plan obejmuje 52 książki w ciągu roku i na razie nie ma źle bo po 3 tygodniach mam 3 tytuły na koncie z czego dwa całkiem grube. Jest też  strona z postępem i krótkim opisem co to za książka i czy polecam czy może jednak nie.

Kolejny pomysł to więcej kina. Trochę zmniejszyć kolejkę filmów do obejrzenia i z tych klasycznych i z tych nowszych. Niekoniecznie w kinie, niekoniecznie odfajkować top 100 imdb czy filmwebu ale jednak coś w temacie zrobić. Bo jak seriali trochę przerabiam to z filmami jest słabo, żeby nie powiedzieć wręcz tragicznie. Wynik za cały rok jednocyfrowy to mówi samo za siebie.

No i wypadałoby jednak trochę częściej coś naskrobać na blogasku. Tutaj znowu jest stabilizacja na bardzo niskim poziomie czyli wpisy pojawiają się dość sporadycznie i w niewielkich ilościach. Więc przy okazji podziękowania dla wszystkich jeszcze tu zaglądających, to miłe 🙂

3 uwagi do wpisu “2019

  1. Ja biegłam w biegu pierwszy raz w tym roku. 🙂

    Widać mnie po lewej w 1:45 (profesjonalna szara czapka, profesjonalna niebieska kurtka, profesjonalne różowe buty).

    No ja zaglądam i postanowienia mam podobne do Twoich.

    Polubienie

      • Oj, ja się boję postanawiać, bo potem tylko się rozczarowuję. Filmów oglądam dużo, chodzę na spotkania dyskusyjnego klubu filmowego, więc tego akurat nie postanawiam, ale z czytaniem muszę się poprawić.

        A bieg… No cóż, jak ci wszyscy ludzie wystartowali, to miałam wrażenie, że ja stoję, a nie biegnę, w ciągu jednej chwili większość mnie wyprzedziła. Nie mam zbyt wiele siły i biegam wolno, ale za to jestem wytrzymała i mam stałe tempo, nie wchodzę w marsz, nie mam zadyszek, tylko jak czołg pokonuję całą trasę. Z czasem wyprzedziłam nawet kilka osób, które mocno zaczęły, a potem spuchły. Napisałam o temat biegu kilka zdań na swoim Facebooku:

        „Nowy rok zaczął się dla mnie ekscytująco, pierwszy raz w życiu wzięłam udział w imprezie dla biegaczy. Biegłam na 5 kilometrów i wywalczyłam zaszczytne, 113. miejsce w kategorii open. Myślę, że to jest piękny wynik na początek, który otwiera przede mną rozliczne perspektywy. Przede wszystkim, jeśli jest się poniżej pierwszej setki, to w następnym biegu łatwiej poprawić swoje miejsce i później cieszyć się z sukcesu. Poza tym, nie ma co sobie mydlić oczu, mogłam być pierwsza. Wystarczyło tylko, że 112 osób przede mną się potknie, a potem nie podniesie z ziemi przynajmniej przez 15 minut.

        Przywiozłam pamiątkowy medal, miałam profesjonalny chip na bucie, który mierzył mi czas, była wspaniała atmosfera, grochówka, herbata, świetne nagrody dla najlepszych, no i załapałam się na filmie z drona. Widać mnie po lewej w 1:45 (profesjonalna szara czapka, profesjonalna niebieska kurtka, profesjonalne różowe buty), a potem jeszcze chyba w trzech ujęciach z góry – jak przebiegam obok monstrualnej kałuży i w kilku kolejnych. Nawet nie zauważyłam, że ten dron latał. 🙂 ”

        Rzeczywiście, rozpoznać to mnie trudno, trzeba wierzyć na słowo, że to ja.

        Polubione przez 1 osoba

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s