Logan

Trochę niespodziewanie zobaczyłem w kinie Logana, kumpel się wybierał (pozdrawiam 🙂 więc uznałem że warto dołączyć. Postaram się bez spojlerów opisać moje bardziej wrażenia niż sam film.

Więc chyba najważniejsze moje spostrzeżenie, to jest film inny niż pozostałe dziejące się w tym uniwersum. Supermoce są ale to nie jest kolejny film o ratowaniu Świata przed tym złym. Owszem źli są ale ich cel jest inny bardziej jednostkowy tym razem. Film jest brutalny i chyba o to mam do niego największe zastrzeżenia, czasami jest brutalności za dużo. Już jedna z pierwszych scen kończy się jatką, później to się powtarza. Kolejna uwaga to, mimo że film trochę odbiega od tego do czego nas przyzwyczaiły filmy o superbohaterach to jednak nadal to amerykański blockbuster i niektórych zasad złamać nie może. Większość zachwyca się rolą Jackmana i też uważam ją za niezłą, ale ja jestem pod większym wrażeniem Patricka Stewarta i Stephena Marchanta. Film jest niezły,  naprawdę niezły ale jednak jak widać po ilości moich uwag do niego uważam że czegoś mu brakuje. Nie zapada jakoś szczególnie w pamięć, humoru nawet takiego ciemniejszego też niewiele. Na koniec jeszcze jedno, utwór Hurt bardzo tutaj pasuje. Jednak dla mnie Times they are a changing z Watchmen pozostaje wzorem.

 

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s