Bieganie 13 maja

Dzisiaj po przerwie kolejne przebiegłem kolejne kilka kilometrów, niestety ciągle są problemy z motywacją oraz czasami z czasami (czytaj z motywacją :). Nie było tak źle, chociaż termometr przed wyjściem pokazywał 19 a jak wróciłem to po chwili pokazało się 13, odczuwalna była tak po środku czyli bliżej 16. Szczególnie na początku kiedy jeszcze nie byłem rozgrzany biegało się mało komfortowo, później było już lepiej. Pokonany dystans to 7 km ze średnią dość stabilną 5:36 min/km. Wkrótce (może) będzie kolejny bieg 🙂 Poniżej zapis trackingu GPS z garmina.

http://connect.garmin.com:80/activity/embed/498968781

Reklamy

9 uwag do wpisu “Bieganie 13 maja

  1. ja to wiem, w ogóle nie ścigam się z czasem, ale jak najpierw biegłam jedną minutę, a cztery szłam, potem dwie biegłam a trzy szłam itd. to dystans zaczął się po prostu zwiększać, choć nadal biegam pół godziny. Z czasem jak się biega coraz więcej, to zmniejsza się ilość powtórzeń, najpierw 5, potem 4, potem 3 itd. Ja już biegam równo 2 miesiące, ale w tym były przerwy na wyjazdy i dni z deszczem, kiedy nie biegałam, już powinnam zaliczać sam bieg bez marszu, ale właśnie czasem mam aż tydzień przerwy między biegami albo więcej, więc to wolniej idzie. A ta infekcja gardła to nie od biegania 🙂 Byłam zagranicą, gdzie było bardzo gorąco i chyba się tego nabawiłam przez różnicę temperatur po powrocie do Polski. Jak zaliczyłam te 4 kilometry to akurat biegłam u siebie na działce pierwszy raz nową trasą, a nie w mieście, więc sobie dodałam dodatkowe powtórzenie i dlatego raz tyle wyszło 🙂

    Polubienie

  2. Ja miewam czasami więcej niż tydzień przerwy między biegami 😛 teraz miałem 3 tygodnie, też zdarzają się przerwy związane z wyjazdami czy innymi delegacjami czy nieciekawą pogodą ale najczęściej to są problemy motywacyjne czyli alemisieniechce 🙂
    No i bywa i tak że dzień wcześniej/później mam w planach coś co wymaga większego wysiłku (czyli wczoraj byłem pobiegać a jutro mam delegację z pobudką 4:30 i powrotem ok 19) czyli ani dzisiaj ani w piątek biegać raczej nie będę.

    Polubienie

  3. Mam to samo 🙂 Zdarza się jakiś zabiegany dzień, chociażby ciężkie zakupy przedświąteczne i latanie pół dnia po sklepach czy galerii handlowej i jak wracam do domu to tak mnie bolą nogi i plecy, że uważam, że bieganie tego dnia mam już zalicznoe 😉 Ja się zastanawiam co robić dzisiaj. Poszłabym już biegać, ale gardło leczę dopiero trzeci dzień i dopiero widzę minimalną poprawę, nie wiem czy bieganie może pogorszyć mój stan…

    Polubienie

  4. Jeżeli nie ma za zimno (nie wieje i nie pada), ubierzesz się odpowiednio (może golf/szalik/husta na szyję) oraz nie będziesz się zbytnio forsować to nie powinno to pogorszyć. Znowu zależy jaki ten stan jest, ale jakby było nieciekawie to pewnie nawet byś tego nie rozważała.

    Polubienie

  5. Gula w moim gardle z wielkiej zrobiła się mała, czuję drapanie i lekki kaszel, trochę mówię przez nos 😀 Mam taki fajny, cienki szalik – chustę z nart, to chyba go odkurzę i pójdę, bo pogoda jest niezła.

    Polubienie

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

w

Connecting to %s