komp

Ostatnio doznałem traumatycznego przeżycia, mianowicie w pracowym komputerze zepsuł się dysk twardy. Co spowodowało że przez półtora dnia byłem pozbawiony wsparcia tego przerośniętego kalkulatora. Jako że to co robię, czyli żonglowanie cyferkami w statystykach, komputera po prostu wymaga miałem chwilowy odwyk. No i to jest dziwne uczucie. Musiałem przygotować się do delegacji a potem jeszcze byłem na EKG więc to jakoś to przetrwałem. Straty danych też nie było bo istotne dane są na dysku sieciowym a i ze starego dysku dało się sporo odczytać jak już nie był podpięty jako dysk startowy. Przy okazji jeżeli Windows zaczyna co jakiś czas mieć stop klatki to jest to objaw że twój dysk wkrótce odmówi posłuszeństwa. No i klasycznie przypominam że warto mieć kopię bezpieczeństwa 🙂

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Google

Komentujesz korzystając z konta Google. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj /  Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj /  Zmień )

Połączenie z %s