mysza

Od jakiegoś czasu nosiłem się z zamiarem zastąpienia wysłużonego Logitecha S96, na coś lepszego. Myszka optyczna czyli nie trzeba czyścić ale sensor taki sobie, budowa niezbyt ergonomiczna, no bez rewelacji w każdym razie. No więc po dość długim badaniu rynku i dostępnych możliwości 😛 wyszły następujące wymagania:

  • Logitech ew. Microsoft i bardzo ew. Razor
  • mysz z ogonkiem
  • dobry sensor
  • w miarę ergonomiczna budowa
  • jakieś dodatkowe klawisze też mogą być

W końcu na placu boju zostały dwa modele logitecha RX1000, oraz mx 400. Niestety jakoś ciężko było dorwać Rx1000 żeby można go było pomacać, a w ciemno kupować nie lubię. Przypadek, a dokładniej obniżka w pewnym sklepie, przyśpieszyły podjęcie decyzji na tak dla mx400. Zakup został dokonany już jakiś czas temu i jak na razie wnioski sę następujące:
Przeciw:

  • dziwnie działający przycisk na rolce (ciężko wyczuć kiedy już działa, a kiedy rolka się tylko wychyla)
  • ciężkawy sterownik

Za:

  • CAŁA RESZTA 🙂

Myszka jest po prostu super: wygodna, precyzyjna, miła w dotyku, a przyciski wstecz i do przodu praktycznie zastępują gesty w przeglądarce.
Na koniec pytanie do publiczności, nadaje się to na techbloga, bo moim zdaniem nie.

Pytanie do publiczności nr 2 A jakiej ty myszki komputerowej używasz i dlaczego?